piątek, 21 lutego 2014

Rozdział 3 cz.1

*Emily*
Rankiem obudziły mnie promienie słońca wpadające do pokoju. Szkoda tylko, że nie mojego. Otworzyłam powieki, a moim oczom ukazał się nie kto inny jak Zayn, który leżał obok wpatrując się we mnie z uśmiechem. Natchmiast poderwałam się z łóżka.
- Co ty tu robisz? - spytałam poirytowana.
- Tak jakby mieszkam, a tak poza tym, dzień dobry królewno - powiedział z cwanym uśmieszkiem na twarzy po czym wstał z łóżka.
- A teraz chodź na dół na śniadanie.
- Chwila. Toaleta.
- Co toaleta? - jak na gangstera to nie myślał za wiele.
- Gdzie jest toaleta?
- Drzwi obok - mruknął. Nie czekając na jego reakcję ruszyłam w stronę łazienki. Była dość duża. Mój wzrok napotkał odbicie w lustrze. Wyglądałam okropnie. Poprawiłam włosy i makijaż, bo na szczęście miałam w torebce puder i tusz do rzęs. Po zakończeniu porannej toalety wyglądałam dużo lepiej. Kiedy otworzyłam drzwi, żeby wyjść ujrzałam Zayna opierającego się o futrynę. Zero swobody.
- Przecież ci nie ucieknę - powiedziałam wymijając go.
- Przynajmniej nie teraz - dodałam tak, aby mnie nie usłyszał. Schodząc ze schodów udałam się do pierwszego lepszego pomieszczenia. Trafiłam do jadalni. Przy stole siedziała już Jess i Harry. Po minie mojej przyjaciółki widać było, że miała taką samą pobudkę jak ja.

*Jessica*
Jak on mnie denerwuje. Oczywiście chodzi mi o Stylesa. Już wczoraj powinnam stąd uciec, ale nie mogłam zostawić Em. Od jakiś pięciu minut siedzę w jadalni z tym pożal się Boże Harrym i czekam nie wiadomo na co. Na pewno nie zamierzam tutaj jeść. Moje przemyślenia przerwała Emily, która weszła do pomieszczenia. Zaraz po niej przyszedł Zayn.
- No dobra, oszczędźmy sobie tej męki. Wydajcie nas Joshowi i po sprawie - powiedziałam przerywając chwilową ciszę.
- Chyba nie chcecie mieć niepotrzebnych problemów - rzekł Harry uśmiechając się do mnie.
- To co proponujecie? - nie wiem o co im chodzi. Chyba po to zatrudnili się u Josha, żeby teraz nas wydać.
- Chcemy wykorzystać to, że jesteście sprytne i sprawne, a reszty dowiecie się później - odezwał się Zayn, który do tej pory milczał.
- Na razie pojedziemy po kilka waszych rzeczy. Chwilowo tu zamieszkacie - dodał.
- Co?! - krzyknęłyśmy obydwie.
- To dlatego, żeby mieć was na oku - odpowiedział jej mulat.
- A teraz jedzcie - "rozkazał" Harry.
- Nie jestem głodna - syknęłam przez zęby. Nie było mi na rękę to żeby u nich mieszkać. Tym bardziej, że zapisałam się na zajęcia taneczne. Tak, ja, Jessica Darlson, złodziejka, kocham tańczyć. To moja pasja odkąd pamiętam, a na to żebym się zapisała namówiła mnie Emily. Teraz kiedy mamy tutaj mieszkać trudno będzie wyrwać się na treningi. Tym bardziej, że są one 2 razy w tygodniu, a nie chcę, żeby ktoś się o tym dowiedział.
- Ja też nie zamierzam jeść - powiedziała Emi.
- W takim razie jedziemy - oznajmił entuziastycznie Harry.
- Pojedziemy dwoma samochodami, bo w jednym wszystkiego nie zmieścimy - dodał Zayn. To na ile my się tu wprowadzamy?...

*********************************
Wiem, że troszkę długo zwlekałam z napisaniem 3 rozdziału. Tym bardziej że jest nudny. Dziś dodałam pierwszą część, a najprawdopodobniej jutro opublikuję drugą.
Czytasz--komentujesz =)

4 komentarze:

  1. Wohoo...ciekawe..:-)
    Ciekawe na ile "zostaną"
    Super blog kochana..czekam na next:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdział :)

    OdpowiedzUsuń